Co preferuje, Analize Techniczna czy Fundamentalna?
Popularnym jest stwierdznie, ze Analiza Techniczna i Analiza Fundamentalna to dwie konkurujace metody sluzace przewidywaniu ruchow cen papierow wartosciowych. Od wiekow niemalze trwaja prawie ze wojny o to, ktora z nich jest lepsza i daje oczekiwane rezultaty. Rzecz w tym, ze wlasciwie zadna. Jestem raczej za sensownym laczeniem pewnych ich elementow, niz prowadzeniem tego rodzaju bezsensownych wojen.
Klasyczna Analiza Techniczna, jak ja to nazywam, tzn. ta udokumentowana w ksiazkach, nie zasluguje wedlug mnie absolutnie na miano jakiejkolwiek nauki. Na zachodzie a ostatnio i w Polsce zuzywa sie tony papieru na opisywanie teorii, ktore zasluguja na to by nazwac je metodami "poboznego zyczenia" raczej niz na miano jakiejkolwiek teorii naukowej. Mowiac scislej jest to tylko jakis zlepek nigdy nie udowodnionych hipotez. Mimo to ma ona wciaz wielu zwolennikow, ktorzy uparcie wierza w jej skutecznosc a pozniej sie trapia tym co oni wlasciwie jeszcze tu robia zle, ze to nie chce dzialac. Oni nie robia zle, to cala ta nauka, poza niektorymi wyjatkami jest po prostu stekiem bzdur i zabobonow. A przeciez wystarczy tylko wykonac pare prostych testow, zeby sie przekonac, iz kazda z tych pseudoteorii po prostu sie nie sprawdza, w przeciwienstwie do tego co wmawiaja nam ich autorzy. Moim zdaniem jest to tylko biznes, nastawiony na robienie pieniedzy kosztem wprowadzania w blad naiwnych. Z tej nauki wynioslem wprawdzie kilka dobrych rzeczy jak np. to, ze trend trzeba szanowac, i pewnego rodzaju cwiczenia intelektualne. W zadnym wypadku nie powinno sie tego stosowac jak cos w rodzaju tajemniczego tabu.
Analiza Fundamentalna, probujaca przewidziec przyszle ceny na
podstawie kondycji ekonomicznej firm, rowniez nie jest w stanie wylapac
spodziewanej korelacji w stosunku do ruchu tych cen poniewaz rynek poddaje
sie roznego rodzaju nastrojom i trendom.
Czym wobec tego sie kierowac?
Mysle, ze najlepiej porzucic mrzonki o znalezieniu jakiegokolwiek oscylatora,
indykatora, itp., ktory bylby w stanie niezawodnie okreslic przyszle ruchy
cen na wszystkich rynkach i papierach swiata, poniewaz taki po prostu nie
istnieje, a jesli sie myle, to przynajmniej jeszcze nikt tego naprawde
nie udowodnil. Moje wieloletnie doswiadczenie wykazuje, ze chociaz uda
nam sie od czasu do czasu znalezc indykator lub zestaw indykatorow, posiadajacych
wartosc prognostyczna, to nigdy one nie dzialaja zawsze i wszedzie. Rynek
po prostu sie zmienia. Albo zostaje zdominowany przez inna grupe inwestorow,
stosujaca odmienne zasady inwestowania, albo Ci sami inwestorzy zmieniaja
sie z czasem. Natomiast uwazam, ze jest mozliwym znalezienie pewnych regul
co do zachowania sie danego rynku w pewnych blizej nie okreslonych przedzialach
czasu.
Dlaczego Trading System?
Przez dlugi okres czasu szukalem czy ktos jest w stanie udowodnic, iz dysponuje jakas w miare niezawodna metoda. Poniewaz tak sie sklada, ze posluguje sie dosc biegle jezykiem angielskim, wiec szukalem nie tylko w Polsce, ale wlasciwie na calym swiecie. Natknalem sie na wiele oferowanych do sprzedazy systemow i metod, czy tez teorii, ktorych autorzy probuja nam wmowic ich niezawodnosc na zasadzie slepej wiary. Wiele z nich zasluguje na nazwanie tego po prostu zwyklym klamstwem. Jak dotad nie znalazlem nikogo, kto podjalby chociazby probe udowodnienia nam, ze jego sposob pracowal i w dalszym ciagu pracuje (najwyzej ograniczaja sie oni do pokazania nam jednego czy dwoch odcinkow wykresu gdzie ta ich teoria sie zdarzyla, najprawdopodobniej tylko przez przypadek). Zasada jest na ogol jedna. Najpierw zaplac a wtedy sie dowiesz. I dowiadujesz sie przewaznie, ze to bzdura. Czeste sa tez przypadki ukladania metod tak by sie ich po prostu udowodnic nie dalo, ani na tak ani na nie, z powodu braku odpowiednich danych.
Wlasnie dlatego postanowilem podjac wyzwanie i sprobowac wykazac, ze
jest mozliwym sprecyzowanie pewnych zasad, ktore moga pracowac z korzyscia
dla nas. Chce to zrobic przy pomocy skomputeryzowanego systemu poniewaz
tylko taka metoda, zapisania i egzekwowania jednoznacznie okreslonych regul
nie pozostawia watpliwosci co do roznorodnosci interpretacji w zaleznosci
roznych sytuacji i naginania lansowanych teorii. Jezeli ponadto wyniki
systemu potwierdzaja sie i beda rejestrowane w jakims niezaleznym ode mnie
miejscu, nie pozostanie cienia watpliwosci co do braku ich wiarygodnosci,
i nikt nie bedzie w stanie tego podwazyc.
Czy system jest w 100% bezpieczny?
Nie uwazam by cokolwiek w zyciu bylo w 100% bezpieczne. Jutro np. na pewno przejedzie kogos samochod i to jeszcze kogos takiego kto na pewno sie tego nie bedzie spodziewal. W dodatku na pewno to zdanie moge tu pozostawic bez zadnej obawy, ze sie kiedykolwiek zdeaktualizuje na jakiekolwiek jutro. Ze tak sie stanie udowadnia nam statystyka, ktora w przeciwienstwie do analizy technicznej jest prawdziwa nauka. Nie spodziewam sie tez, ze system bedzie pracowal zawsze, chociaz bym bardzo tego chcial. Spotkalem sie juz kilkakrotnie , ze dobrze pracujace systemy po pewnym czasie zaczynaly sie pogarszac i trzeba bylo z nich zrezygnowac. System jest bezpieczny tylko z pewnym prawdopodobienstwem, tak jak to wykazuje jego statystyka. A w tym przypadku statystyka wypada nadzwyczaj korzystnie. Wystarczy popatrzec na wykres jak system zarabia pieniadze. Na duza ilosc zawartych transakcji, nie wykazuje sklonnosci do naglych glebokich zalaman w dol. Nie jestem w stanie przewidziec kiedy system zacznie sie pogarszac. Moze to nastapic zarowno juz w tym tygodniu jak i po kilku latach dopiero. Moze tez nawet jeszcze sie bardziej polepszac. Na pewno zwiekszylbym czujnosc gdyby rynek zaczeli opanowywac inni niz dotychczas inwestorzy, czy raczej "trejderzy", jako ze rynek futures wymaga moim zdaniem szybkich reakcji na pojawiajace sie sygnaly i nie czesto mozna sobie pozwolic na cos w rodzaju dlugoterminowych inwestycji jak to moze miec miejsce np. przy funduszach powierniczych. Ale chyba tak szybko nam to nie grozi. Inwestorzy zachodni jesli sie pojawia nagle liczna, czyli liczaca sie grupa, to beda widoczni po bardzo duzym skoku obrotow. Wtedy trzeba zachowac nadzwyczajna czujnosc, bo zachowanie sie rynku jako calosci mogloby sie zmienic dosc szybko. Jesli beda wchodzic powoli i stopniowo, nie zmienia rynku nagle, lecz tez co najwyzej powoli i stopniowo.
Jedno jest pewne. Jesli ktos znajdzie dobry system i zwleka z jego stosowaniem by nabrac tzw. 100%-owej wiary, zbliza sie tylko coraz bardziej do tego momentu kiedy on moze przestac pracowac. Inaczej mowiac prawdopodobienstwo odniesienia jakiegokolwiek sukcesu zmniejsza sie mniej wiecej z kwadratem oczekiwania na podjecie decyzji. Przypominajac sobie np. rynek polskich akcji z 1993-94, gdzie kupienie na poczatku 1993 bylo na te czasy najlepsza metoda. Jesli ktos wtedy znal system, ktory nakazywal kupienie akcji powinien byl zrobic to niezwlocznie. Zarobilby na tym np. 100 krotnie (podkreslam: nie 100%, ale naprawde 100 krotnie) w ciagu nawet niecalego roku. Tak, byla to liczba bardzo realna na owe czasy w Polsce. Jesli sie zaczal ociagac i kupil akcje dopiero w polowie ich maksymalnego wzrostu, zarobilby juz tylko 2 krotnie, co ciagle jeszcze byloby bardzo dobra inwestycja. (Latwo to sobie przesledzic np. na modelu akcji, ktore kosztowaly na poczatku np. 1 zl i wzrosly do 100 zl.). Jesli zwlekal jeszcze dluzej to wpadl juz prawdopodobnie tylko w "dziure bessy" i do dzis nie odrobil na tym rynku pieniedzy. Z nostalgia juz tylko mozemy wspominac jak to wiosna 1993 jeszcze akcje rozdawano prawie za darmo. Niewielu bylo takich co potrafili to prawidlowo wtedy ocenic. Ci co potrafili zrobili zapewne duze pieniadze, a ci co czekali za dlugo zalapali sie juz tylko na besse. Ci ostatni niestety stanowili wiekszosc. (Jesli ktos nie pamieta lub nie wierzy niech prosze obejrzy wykresy z tego okresu). Nie darmo chyba przyslowie mowi "ostatnich gryza psy".
Powyzsza doktryna i przyklad wykazuja nieracjonalnosc nieuzasadnionego
czekania. Dlatego w tym przypadku wyznaje zasade, iz system nalezy stosowac
od razu jak tylko stwierdzi sie jego skutecznosc, (i z tym stwierdzaniem
naprawde warto sie spieszyc) do momentu az zacznie wykazywac sklonnosci
nieoczekiwane. Wtedy trzeba szukac nowego sposobu czy nawet i nowego rynku,
co oczywiscie nie jest takie latwe. Dlatego jak sie cos
dobrego znajdzie, trzeba to jak najszybciej i jak najlepiej wykorzystac,
bo chociaz rzadko ale zdarza sie czasem, ze pieniadze rzeczywiscie prawie ze
"leza na ziemii", to tak na codzien los nie jest sklonny obdarzac nas fortuna.
Na nastepna okazje mozemy czekac bardzo-bardzo dlugo albo tez nie doczekac sie
jej wcale. Mysle, ze los powinnismy uszanowac za jego dobra wole od razu
jak on ja nam tylko okaze, wykazujac tym samym, ze sie jego hojnosci nie
lekcewazy.
Ryszard Kowalczuk
(see: Richard Kowalczuk as well)
P.S. Powyzsze stwierdzenia stanowia moj punkt widzenia
i niekoniecznie musza sie zgadzac z lansowanymi czesto wypowiedziami, nawet
i bardzo popularnych osob. Interpretacje powyzszej wypowiedzi pozostawiam
tez wylacznie do indywidualnej oceny kazdego z czytelnikow. Nie podejmuje
sie rowniez odpowiedzialnosci zwiazanej ze stosowaniem zawartych w tresci
zasad. (Nie dlatego, zebym sam nie wierzyl w to co pisze, ale nie chcialbym
tracic czasu na ewentualne procedury sadowe, i uzalezniac sie od interpretacji
tych sadow). Rowniez i korzystanie z sygnalow systemu pozostawiam
wylacznie na odpowiedzialnosc i ryzyko korzystajacych. System nie jest
w zadnym wypadku pelnym doradztwem inwestycyjnym, lecz raczej sprawdzianem
jednej z mozliwych metod. W zadnym wypadku nie nalezy go stosowac
jako gotowej recepty do bezprzemyslanego stosowania. Inwestycje w papiery
wartosciowe zawsze sie wiaza z pewnego rodzaju ryzykiem.